Nasza witryna korzysta z plików cookie. Pozostając na stronie wyrażasz na to zgodę. Dowiedz się więcej.

Mgr Joanna Marciniak

Mgr Joanna Marciniak

Psychoterapeuta
Kościan, wielkopolskie
  • 947
    punktów za aktywność
  • 102podziękowania za odpowiedzi
  • 157udzielonych odpowiedzi
  • 1
    Miejsce w rankingu abcZdrowie
    Psychoterapeuta, Kościan

Umów wizytę

Ten lekarz nie ma jeszcze możliwości umawiania wizyt przez internet.

  • Ośrodek METERO mediacje terapia rozwójRynek 19, Kościan
    tel: 88482088...

    W tej placówce nie można jeszcze umówić wizyty przez internet.

  • O mnie
  • Odpowiedzi dla pacjentów (157)
  • Opinie

Zawodowo pomaganiem, zajmuję się od 2000 r. (zaczynając od pracy „na ulicy” z osobami uzależnionymi). Obecnie skupiam swoją uwagę głównie na pomocy parom i rodzinom, ale też w pracuję w kontakcie indywidualnym (członek Wielkopolskiego Towarzystwa Terapii Systemowej). Jestem mediatorem (członek Stowarzyszenia Mediatorów Rodzinnych, mediator sądowy), co oznacza, że pomagam klientom w znalezieniu...

Czytaj więcej

Kursy i staże

Pedagogiki na Wydziale Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

Studiów podyplomowych Mediacje i Negocjacje w Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu

Studium Pomocy Psychologicznej przy PTP

Psychoterapii systemowej indywidualnej, małżeńskiej, rodzinnej i grupowej w Wielkopolskim Towarzystwie Terapii Systemowej w Poznaniu...

Czytaj więcej

odpowiedzi na pytania (157)

  • W jaki sposób ograniczyć płaczliwość?

    Witam, mam 22 lata, jestem studentką. Niestety jestem osobą bardzo wrażliwą, każda porażka kończy sie u mnie płaczem. Szkoła jest dla mnie bardzo ważna i głównie przez nią płacze (niższa ocena niż oczekiwałam itp.), mam chłopaka, z którym podczas kłótni też nie umiem powstrzymać płaczu jeśli temat jest niewygodny. Mam tego dość, bo nie lubie takich sytuacji, najgorsze, że nie umiem tego powstrzymać. Jak już poczuje, że łzy zbierają mi się do oczu to już koniec. Jest jakiś sposób na to?
    Mgr Joanna Marciniak
    Mgr Joanna MarciniakPsychoterapeuta
    Witam Widzę, że jest Pani osobą bardzo wrażliwą na zranienia. Czy zawsze tak było czy też odbiera to Pani jako coś nowego? Pisze Pani, że trudno się z tym żyje i że ma Pani dość sytuacji, gdy łzy same cisną się do oczu. Zachęcam, by przyjrzała się Pani swojej wrażliwości i sytuacjom, które tak na Panią działają i co się wtedy "w Pani" pojawia, co podpowiadają Pani myśli. Myślę, że kontakt z terapeutą mógłby być dla Pani użyteczny. Pozdrawiam ciepło.
  • Brak akceptacji wybranka życia

    z mojego punktu widzenia czuję się bardzo doceniana i kochana wiem o tym doskonale ze Gdy zdarzy się coś złego z pewnością moge liczyć na mego narzeczonego w 200% ponieważ nie raz miałam okazję to sprawdzić.Natomiast w towarzystwie również nie zauważyłam nic niepokojącego w jego zachowaniu jest czuły i opiekuńczy.W trudnych sytuacjach radzi sobie zaskakująco dobrze darzy do swoich celów i jestem z niego mega dumna.I tu problem z rodzicem i siostra gdyż go nieakceptuja żaden argument nie działa;(
    Mgr Joanna Marciniak
    Mgr Joanna MarciniakPsychoterapeuta
    Jaki jest Pani dylemat? Opisała Pani sytuację, wspaniałego partnera, brak akceptacji rodziny, ale nie bardzo wiem czego by Pani chciała? Czy chce Pani, aby partner był zaakceptowany, czy chce Pani żyć (jakoś) z brakiem tej akceptacji, czy chce Pani zrozumieć brak akceptacji, czy może coś innego? Tak się czasem zdarza, że wybierany jest partner, który nie odpowiada rodzinie. Pani widzi go inaczej, a siostra i rodzic również coś innego w nim dostrzegają. To od Pani zależy, czy chce Pani z nimi o tym porozmawiać (z założeniem, że mogą powiedzieć coś, co się Pani nie spodoba) czy tez uważa Pani, że taka rozmowa nic nie wniesie. Zdaje się, że Pani na razie postanowiła ich przekonać, że Pani partner jest takim, jakim Pani go widzi, a czy oni wypowiedzieli się czemu go tak bardzo nie lubią? Ostateczną decyzję i tak podejmuje Pani. Wszystkiego dobrego.
  • Związek w partnerem DDA

    Jestem w zwiazku od 3 lat,w przyszlym roku wychodze za maz.Moj narzeczony to DDA.Nasze relacje sa trudne,jest wybuchowym,nerwowym czlowiekiem.Potrafi byc zimny,oschly,potrafi mnie obrazic lub krzyczec i nie potrafi przeprosic. Zycie z nim to jak jazda na karuzeli. Jest ode mnie starszy o 10 lat ale nie jest odpowiedzialny,nie potrafi oszczedzac,zataja wydatki. Brakuje mi w nim wsparcia,rozmow,jest mi z tym bardzo ciezko.Brakuje rowniez seksu.Jest sens dawac kolejne szanse,czy lepiej odejsc?
    Mgr Joanna Marciniak
    Mgr Joanna MarciniakPsychoterapeuta
    Pyta Pani o sens dawania kolejnych szans i to bardzo rozsądne pytanie. Też mnie to ciekawi, jaki sens jest w Pani zachowaniu? Jaki motyw za tym stoi? Na pewno jest w tym jakaś logika, jakiś klucz i ja raczej skupiłabym się na tym co Panią kieruje zostając w tym związku, wybierając taki układ i tego mężczyznę. Jak uczciwie odpowie sobie Pani na te pytania, to wtedy wybór - odejść czy zostać - może być łatwiejszy. Proszę zatem skupić uwagę na sobie, a nie na partnerze. Może warto skorzystać z psychoterapii? Pozdrawiam ciepło.