Nasza witryna korzysta z plików cookie. Pozostając na stronie wyrażasz na to zgodę. Dowiedz się więcej.

Mgr Maciej Rutkowski

Mgr Maciej Rutkowski

Psycholog, Psychoterapeuta
Białystok, podlaskie
  • Zaufany specjalistaSpecjalista zdobył 160 punktów za aktywność w ostatnim miesiącu
  • 12524
    punkty za aktywność
  • 1409podziękowań za odpowiedzi
  • 1611udzielonych odpowiedzi
  • 1
    Miejsce w rankingu abcZdrowie
    Psycholog, Białystok
  • 1
    Miejsce w rankingu abcZdrowie
    Psychoterapeuta, Białystok

Umów wizytę

Ten lekarz nie ma jeszcze możliwości umawiania wizyt przez internet.

  • AbOvO Gabinet PsychologicznyStarosielce 82, Białystok
    tel: 784 917 ...

    W tej placówce nie można jeszcze umówić wizyty przez internet.

  • O mnie
  • Odpowiedzi dla pacjentów (1611)
  • Opinie (1)
    średnia:

Mgr Maciej Rutkowski jest psychologiem, terapeutą oraz seksuologiem. Pacjentów przyjmuje w Gabinecie Psychologicznym AbOvO, mieszczącym się przy ulicy Starosielce 82 w Białymstoku.

www.abovo.bialystok.pl

Kursy i staże

1999-2000 – Studium Profilaktyki Uzależnień w zakresie profilaktyki uzależnień i socjoterapii prowadzone metodą psychologicznego treningu grupowego oraz warsztatów umiejętności psychologicznych organizowane przez Towarzystwo Psychoprofilaktyczne w Warszawie.

2001-2002 – Studium Metod Psychokorekcyjnych prowadzone metodą psychologicznego treningu grupowego oraz warsztatów umiejętności...

Czytaj więcej

Publikacje

odpowiedzi na pytania (1611)

  • Czy seks może zbliżyć do siebie partnerów?

    Czy seks może zbliżyć do siebie dwójkę ludzi? Łączy mnie z chłopakiem pewna relacje aczkolwiek spotykamy się ze sobą tylko dla seksu..Niedługo będzie rok jak już to trwa. Jeszcze przed tym jak wpadliśmy na taki pomysł seksu bez zobowiązań mega mi się on podobał:) Początki nie były najlepsze ale to już chyba nie ma co do tego wracac:) Tyle razy mówiliśmy sobie nara,ale jednak i tak się nie zakończyło. Ale moj partner to jest chyba z poza innej orbity..nie potrafię go zrozumieć kompletnie. Dodam jeszcze,ze nie mamy ze sobą żadnego kontaktu poza seksem:D Jakiś czas temu na imprezie poznałam takiego dj i się z nim bawiłam,całowaliśmy się i wgl,a po tej imprezie byłam umówiona z moim partnerem na seks i po imprezie pojechaliśmy do mnie,to już w taksówce był taki bez humoru,oschły,po seksie odrazu się ubrał i jechał,chciałam żeby został jeszcze to powiedział,ze jest obrażony,ze się z tamtym całowałam,ze ma focha:) Następnego dnia napisałam do niego ale rozmowa się nie kleiła bo był dla mnie po prostu oschły. Za jakiś czas spotkaliśmy się na imprezie napisałam do niego czy dziś się widzimy,a on ze tak. Ale po chwili jednak zmienił zdanie i napisał mi,ze nie ma chęci..to ja poszłam na podryw i wyrwałam takiego chłopaka(Matson) a następnego dnia byłam w pracy i wysłałam zdjęcie z napisem niech mnie ktoś zabierze. A on mi na to odpowiedział „Matson Cię zabierze” a ja ze wolałabym żeby kto inny. A on „ze ja?” Za jakiś czas on do mnie napisał czy się widzimy,a wiec zgodziłam się..umówiliśmy sie po imprezie u mnie ale kazał mi samej jechać do mnie a on dojedzie bo musi coś załatwić. Ale nie doczekałam się go wcale,nie przyjechał. Uważam ze zrobił to specjalnie ale dlaczego?! Czy to przez to ze widział ze bawiłam się z kim innym?! Na drugi dzień nawet się nie wytłumaczył czemu nie przyjechał,nie odezwał się słowem. Dopiero jakieś 2 tygodnie później się odezwał ale wtedy ja mu nie odpowiedziałam wiec na drugi dzień znowu napisał i wtedy się spotkaliśmy. Był on teraz na wakacjach ,napisałam do niego żeby nie zapomniał mi przywieźć jakiegoś przystojnego pana:) to mi na to wgl nie odpowiedział. Ostatnio przyszłam na imprezę z kolega to zapytał się dla mnie kim jest dla mnie ten gościu a później kim on jest dla mnie
    Mgr Maciej Rutkowski
    Mgr Maciej RutkowskiPsycholog, Psychoterapeuta
    Dzień dobry, Odpowiedź na zadane przez Panią pytanie zawarta jest w Pani poście, opisującym Pani seksualną relację z chłopakiem, z którego wprost wynika, że pomimo rocznego "związku" nic o sobie nawzajem nie wiecie i nie dążycie do wzbogacenia związku o inne formy relacji. Można więc powiedzieć, że przynajmniej w Pani przypadku uprawianie seksu z partnerem nie spowodowało Pani zbliżenia się do niego ani nawet takiej potrzeby. Można też stwierdzić, że zasadniczo seks nie skutkuje bliskością i intymnością. Jest raczej odwrotnie - to wzajemne zbliżanie się partnerów, intymność związku powoduje, że w którymś momencie związku potrzebują oni relacji erotycznej, czy seksualnej. Zazwyczaj też relacja polegająca na czymś innym niż tylko uprawianie seksu wiąże się z potrzebą i obietnicą wzajemnej "wyłączności". Z Pani opisu nie wynika, że tego rodzaju deklaracja Panią interesuje, skoro pozwala Pani sobie na podejmowanie zachowań seksualno-erotycznych wobec innych mężczyzn. Konkludując - jest możliwe, że relacja opierająca się z początku na kontaktach seksualnych, przerodzić się może w związek uczuciowy, jednak nie wydaje się, by dotyczyło to Pani przypadku. Pozdrawiam Maciej Rutkowski www.abovo.bialystok.pl
  • Jak poradzić sobie ze złymi relacjami z siostrą i matką?

    Witam serdecznie, mam 21 lat, i mam nietypowy problem, z którym borykam się od dłuższego czasu, nie będę owijał w bawełne, mam problemy w rodzinie, a mianowicie z moją matką i młodszą siostrą, jestem przez nie wykorzystywany, poniżany i gnębiony psychicznie, przez dłuższy czas byłem uświadamiany przez nie, że jestem chory psychicznie i nienormalny, uważają, że nic mi sie nie należy, że nie mam prawa głosu, każde zdanie wypowiedziane przeze mnie, jest lekceważone i wykorzystywane przeciwko mnie, od dłuższego czasu byłem wyszydzany, ośmieszany, wszystkie obowiązki domowe, które są robione, są oczywiście robione przeze mnie, a moja szanowna siostra leży, śpi i je, i jeszcze twierdzi, że ja nic nie robie, cały czas mnie wyzywa, poniża, co jest dla mnie naprawdę sytuacją, w której ledwo wytrzymuje psychicznie, gdy zwracam się do matki, aby jej zabroniła jej tak się do mnie zwracać, ona na to przyzwala, to jest dopiero początek. W mojej rodzinie panują trudne czasy, rodzice nie odzywają się do siebie, już około 2 lat, matka jeździ do rodziny i obgaduje ojca, oskarżając go o wszystko, tak, że ojciec nie ma wstępu na wieś, pragnę wspomnieć, że posiadam liczną rodzinę, trzech starszych braci, no i młodszą siostrę. Najstarszy brat, wyprowadził się do Londynu i nie utrzymuje kontaktu z nami, najprawdopodobniej zmagał się z takim samym problemem co ja, mój drugi starszy brat, tak samo się wyprowadził, poznał kobiete z dzieckiem i od czasu do czasu odwiedza nas. Mój trzeci starszy brat mieszka razem z nami, i powiem szczerze, że jest on jedyną ogarniętą osobą, ale oczywiście, jak matka pokłóciła się z ojcem, to stara się wszystkich zbuntować przeciwko ojcu, chce przykabacić starszego brata na swoją stronę, i to się jej powoli udaje. Na każdym kroku mówi, że jestem leniem, że nic nie robię i sie nie angażuje, co jest oczywiście jednym wielkim kłamstwem i obelgą, według niej, nie mam prawa do głosu, nic mi się nie należy i powinienem tylko siedzieć cicho i dawać jej pieniądze, które zarabiam, oczywiście ona mnie też wyzywa, za każdym razem, kiedy usłyszy o sobie gorzką prawdę, kiedyś raz powiedziała, że jestem "zakałą rodziny", co naprawde mnie zabolało. Zdarza mi się, że czasami płacze po nocach z tego powodu, no bo jak mam wytrzymać taki ciężar, próbowałem z nimi na spokojnie rozmawiać, wiele razy, ale nie przynosiło to skutku, wręcz przeciwnie, pogarszały się stosunki między nami, kiedyś rozmawiałem z nią o wierze (moja rodzina jest katolicka, ja zmieniłem wyznanie na protestanckie) i miałem silne argumenty, kiedy je przedstawiłem jej, ona zaczęła mnie wyzywać od najgorszych i powiedziała, że w domu nie ma dla mnie miejsca. Na chwilą obecną w moim życiu nastały burzliwe czasy, z tego powodu, że przygotowywuje się do egzaminu zawodowego, zapisałem się na kurs prawa jazdy i muszę wpłacić zaliczke, no i walcze z uzależnieniem (masturbacja), i czasami mam wachania nastroju, ale moja matka i siostra to wykorzystują, dzisiaj pokłóciliśmy się, ona powiedziała, że ja nie przygotowywuje się do egzaminu, co jest kolejnym, wielkim kłamstwem, powiedziała mi, że jeśli nie pójde zapisać się tej szkoły jazdy, którą ona chce, to ona nie opłaci mojego kursu, zagroziła mi, że wyśle mnie do pracy na budowe i powie robotnikom, żeby mnie tam wykończyli (nie mam na myśli zabójstwa). Powiem szczerze, mam już tego serdecznie dosyć, podjąłem decyzję, że się wyprowadze, proszę zauważyć, że mam 21 lat, jestem dorosłym mężczyzną, ja chcę coś w życiu osiągnąć, znaleźć pracę, wziąć ślub, mieć dziecko, ja nigdy nie zaznałem miłości i nigdy sie jej nie nauczyłem. Mam dobrego kolege, z którym się dosyć często spotykam, on zna moją sytuację w domu, zaproponował mi, żebym się z nim wyprowadził, 130 km od mojego rodzinnego miasta, zgodziłem się na jego propozycję i nie moge się doczekać, aby się wyprowadzić. Na dzień dzisiejszą podjąłem decyzję, aby odwiedzić specjalistę, psychologa albo psychoterapeutę, aby opowiedzieć o swojej sytuacji i znaleźć rozwiązanie, jeśli będę tak dalej wegetował, to dojdzie do tego, że znajde się w szpitalu psychiatrycznym z silną nerwicą. Proszę o pomoc!
    Mgr Maciej Rutkowski
    Mgr Maciej RutkowskiPsycholog, Psychoterapeuta
    Dzień dobry, Faktycznie, Pana rodzinna sytuacja wydaje się być nie do pozazdroszczenia i rzeczywiście, tak, jak sam Pan napisał, nie ma większego sensu, aby w niej tkwić, a raczej się w nią pogrążać. Pana mama prawdopodobnie przeniosła swój konflikt z ojcem i negatywny stosunek do niego na pozostałych mężczyzn, którzy zostali w domu (Pańskich braci i Pana), a siostra ją w tym wspiera, pomimo, że jak rozumiem nie ma specjalnych powodów by to robić. Dlaczego tak się dzieje? Najczęściej bierze się stąd, że rodzice są dla dzieci pierwotnymi "wzorcami" obrazu mężczyzny i kobiety oraz relacji między nimi. Prawdopodobnie dlatego Pana siostra ma do Pana podobny stosunek jak mama, której stosunek do Pana jest z kolei podyktowany stosunkiem do Pańskiego ojca. Na domiar wszystkiego, Pan również wydaje się "kopiować" obraz taty, który, jak rozumiem, został całkowicie zdominowany przez mamę i którego pozycja w domu jest właściwie żadna. Tak czy inaczej, wracając do Pana - nie warto chyba kontynuować tej historii przenosząc ją na własne życie, dlatego też Pańska koncepcja dotycząca wyprowadzki z domu i psychoterapii jest ze wszech miar słuszna. Jest Pan już dorosły i pora poszukać w sobie młodego, autonomicznego mężczyzny, którego prawdopodobnie bez konsultacji ze specjalistą nie będzie Panu łatwo odnaleźć. Pozdrawiam Maciej Rutkowski www.abovo.bialystok.pl
  • Jak na nowo rozpalić w sobie uczucie do męża?

    Witam też mam taki problem że nie czuje nic do swojego męża całkiem moje uczucia wygasły czy jest szansa na uratowanie tego ?
    Mgr Maciej Rutkowski
    Mgr Maciej RutkowskiPsycholog, Psychoterapeuta
    Dzień dobry, Odpowiedź na Pani pytanie wobec nikłych informacji, jakie zawarła Pani w poście na temat swojego małżeństwa nie wydaje się być możliwa. Pozdrawiam Maciej Rutkowski www.abovo.bialystok.pl

Badania

Zabiegi

Leczone choroby

  • Oferta terapeutyczna skierowana jest między innymi do osób które:
  • przeżywają różnorakie kryzysy życiowe
  • cierpią z powodu niskiej samooceny słabej wiary we własne możliwości
  • cierpią z powodu mało satysfakcjonujących relacji z innymi ludźmi
  • mają trudności w radzeniu sobie z emocjami
  • odczuwają dyskomfort w realizacji potrzeb seksualnych (zaburzenie lub brak)
  • mają trudności i czują lęk przed współżyciem
  • odczuwają niepewność lub brak akceptacji orientacji seksualnej