Nasza witryna korzysta z plików cookie. Pozostając na stronie wyrażasz na to zgodę. Dowiedz się więcej.

Monika Wysota

Monika Wysota

Psycholog, Psychoterapeuta
Kalisz, wielkopolskie
  • 1063
    punkty za aktywność
  • 143podziękowania za odpowiedzi
  • 142udzielone odpowiedzi
  • 2
    Miejsce w rankingu abcZdrowie
    Psycholog, Kalisz
  • 1
    Miejsce w rankingu abcZdrowie
    Psychoterapeuta, Kalisz

Umów wizytę

Ten lekarz nie ma jeszcze możliwości umawiania wizyt przez internet.

  • Gabinet PsychologicznyGraniczna 76k, Kalisz
    tel: 888 132 ...

    W tej placówce nie można jeszcze umówić wizyty przez internet.

  • O mnie
  • Odpowiedzi dla pacjentów (142)
  • Opinie (1)
    średnia:

Jestem psychologiem oraz psychoterapeutą i doradcą systemowym. Ponadto jestem doktorantką w Instytucie Psychologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza Poznaniu w Zakładzie Psychologii Rozwoju Człowieka i Badań nad Rodziną. Moja praca doktorska poświęcona jest komunikacyjnym i rozwojowym aspektom funkcjonowania rodziny. Interesuję się psychologią rodziny i rozwoju człowieka, terapią systemową,...

Czytaj więcej

Kursy i staże

  • Kurs Zaawansowany Terapii Systemowej w Wielkopolskim Towarzystwie Terapii Systemowej
  • Kurs Podstawowy Terapii Systemowej w Wielkopolskim Towarzystwie Terapii Systemowej
  • Kurs pt. „Rozpoznawanie symptomów krzywdzenia dziecka”
Czytaj więcej

Publikacje

  • Wysota, M. (2015). Satysfakcja małżeńska i percepcja stylu komunikacji partnera wśród polskich dorosłych będących w związku małżeńskim. _Annales UniversitatiPaedagogicae Cracoviensis: Studia Psychologica _VIII, 163-167.
  • Adamczyk, K., Wysota, M. (2015). Różnice międzypłciowe w percepcji miłości i życia seksualnego u polskich młodych dorosłych. Annales Universitatis Paedagogicae Cracoviensis: Studia Psychologica VIII,148-152.
  • Adamczyk, K., Wysota, M. (2015). An investigation of the predective role of identity dimensions for young adults’ marital beliefs. Psychologia Społeczna.
Czytaj więcej

odpowiedzi na pytania (142)

  • Co oznacza, jeśli czasem potrząsam swoim dzieckiem?

    Witam! Piszę póki mogę, 10.10.17 r urodzilam śliczna córeczkę, niestety poród odbył się z komplikacji, miałam wstrząs, prawie się wykrwawic am a to dlatego że dziecko było duże 4500 kg i 58 cm. Oczywiście dostawałam krew itp po powrocie ze szpitala wszystko było ok do momentu kiedy potelepalam dzieckiem które było głodne, zobaczyła to moja mama która później ogłosiła to całemu światu jaka zła matka jestem, wraz z mężem postanowiliśmy się wyprowadzić, od tamtego momentu jest jeszcze gorzej, staram się nie bić skarbca ba wgl nie bije tylko często zdarzy mi się nią potelepac, powiem jeszcze ze ciąże miałam straszna przytyłam ponad 40 kg, ciągle stresy w domu, brak snu przez braci alkoholików i tu moje pytanie czy ja mam depresję czy może nerwice, powiem że jak ktoś jest przy mnie to małej nic nie robie I nawet się tak nie denerwuje na nią jak jestem sama. Chciałabym być jak inne matki kochającej lepiej niż ja swoje dziecko, czasami mam ochotę uciec żeby tylko nie mieć małej. Powiem że dziecko to wpadka a zarazem cud. Czekam na odpowiedź. Pozdrawiam.
    Monika Wysota
    Monika WysotaPsycholog, Psychoterapeuta
    To, co Pani pisze jest bardzo niepokojące. Potrząsanie dzieckiem jest niewątpliwie przemocowym, poza tym potrząsanie według najnowszych badań może mieć niekorzystny wpływ na rozwój układu nerwowego dziecka. To poważny problem. To, co się dzieje i działo u Pani na pewno ma wpływ na te zachowania i na Pani uczucia w stosunku do dziecka. Ciąża nieplanowana, komplikacje przy porodzie, brak wsparcia ze strony najbliższych, stresująca sytuacja w domu rodzinnym, w którym mieszkała Pani podczas ciąży - to wszystko są doświadczenia trudne które mają wpływ na stan emocjonalny kobiety po urodzeniu dziecka. Poza tym ciąża zmienia gospodarkę hormonalną i po porodzie może pojawić się tzw. depresja poporodowa. Proponowałabym udać się do psychologa lub terapeuty. Jeśli to depresja trzeba ją natychmiast leczyć. Jeśli w wyniku diagnozy okaże się że opisywane zachowania nie są objawem depresji to i tak trzeba się nimi zająć. Warto przyjrzeć się sobie, swojej relacji z córką i podjąć pracę nad wyeliminowaniem tych zachowań oraz zbudowaniem ciepłej i dającej satysfakcję relacji z własnym dzieckiem. Pisze Pani, że chce być dobrą mamą dla swojego dziecka. To bardzo ważne. Te chęci mogą być przyczynkiem do rewizji tego, co oznacza dla Pani bycie dobrą matką i jaką matką chce Pani być. Proszę nie zwlekać, tylko jak najszybciej pójść do psychologa. Problem sam się nie rozwiąże.
  • Co mam zrobić, jeśli mam fantazję o psychoterapeutce?

    witam chodze na psychoterapie od 2 miesiecy czuje ze trafilem na odpowiedna terapeutke ale niestety zaczynaja sie pojawiac fantazje i sny erotyczne o terapucie nie wiem dlaczego jest ladna kobieta boje sie o tym mowic na wizycie bo obawiam sie opini psychoteraputki to co sobie pomysli a najbardziej obawiam sie tego ze zrezygnuje z prowadzenia mojej terapi bo po co ma prowadzic terapie z pacjentem ktory mysli o niej takie rzeczy nie m oge juz dalej tego dusic w sobie ale wiem ze jak to powiem to ryzukuje a czekalem dlugo na ta terapie czy wypada o tym mowic sa jakies granice nie chece ze pani sycholog pomyslała ze jestem zboczeńcem i przychodze na terapie tylko po to aby rozbierac pania psycholog wzrokiem jestem czlowiekeiem na poziomie kulturalnym ale niestety czasem piekne kobiety tak dzialaja na mezczyzn nic nie poradze czesto rano budze sie nie moge zasnać wtedy sie onanizuje wstyd to napisac ale tak jest czasami tak jest nie wyjde z domu jezeli tego nie zrobie to jest moj kolejny problem co robic abyc moze powinienem udac sie tez do sekuologa moze to poczatek jakis innych zaburzen wiem ze pani psycholog nie bedzie zadowolona jak to powiem fakt jest taki ze pani psycholog tez jakby to powiedziec czesto seksownie sie ubiera i to powoduje rózne fantazje nie wiem czuje ze to bedzie zbyt trudne aby o tym porozmawiac moze bedzie lepiej jak tego tematu na wiycie nie porusze ze wzgledu na szacunek do pani psycholog nie chce zepsuc tej relacji
    Monika Wysota
    Monika WysotaPsycholog, Psychoterapeuta
    Temat o którym Pan pisze jest tematem trudnym i biorąc pod uwagę to, co Pan pisze także dla Pana krępującym. Uważam jednak, że pomimo wszystko powinien Pan powiedzieć o tym swojej terapeutce. Pisze Pan, że podczas spotkań również myśli Pan o tym, co zapewne odwraca Pana uwagę od poruszanych podczas sesji tematów. Przede wszystkim powiedzieć trzeba dlatego, że Pana myśli i fantazje seksualne na temat terapeutki mają wpływ na to, jak przebiega terapia, na jej efektywność. A na pewno na efektach terapii najbardziej Panu zależy. Poza tym proszę nie obawiać się o terapeutkę oraz o to, jak zareaguje oraz co o Panu pomyśli. Na pewno nie pomyśli niczego złego. Terapeuci w trakcie szkoleń są przygotowywani i ćwiczeni w tym, jak radzić sobie w takich sytuacjach. Nabywają konkretną wiedzę i umiejętności w tym zakresie. Bardzo ważne, żeby ten temat omówić podczas spotkania. Inaczej cały proces terapeutyczny nie będzie przebiegał w prawidłowy sposób. Widzę, że to dla Pana trudne. Zatem życzę odwagi.
  • Dlaczego nie mogę zasnąć, jeśli rano muszę wcześnie wstać?

    Mój problem jest dość poważny bo tak jakoś sobie zakodowałem gdzieś w podświadomości że zawsze jak muszę wstać wcześnie rano, nigdy nie mogę zasnąć wieczorem, czuję taką presję na spanie. Dodam że walczę z bezsennością ogólnie już kilka lat ale do tej pory nie było to takim problemem bo brałem leki które mnie przytępiały i zasypiałem. Po ich odstawieniu(powolnym) jest katastrofa właśnie wtedy gdy muszę wcześnie wstać, w inne dni śpię lecz bardzo pózno zasypiałem ze wzgłedu ze w nocy kończyłem już byłą pracę i godziny snu późne pozostały, proszę poradźcie mi co tym zrobic?
    Monika Wysota
    Monika WysotaPsycholog, Psychoterapeuta
    Szanowny Panie, problemy z zaśnięciem mają najczęściej podłoże emocjonalne. Przejściowe mogą zdarzyć się każdemu, np. w wyniku emocji związanych ze zmianą pracy, miejsca zamieszkania itp. Jeśli trwają krótko są niegroźne i naturalne, zwłaszcza, kiedy w życiu doświadczamy stresu. Jeśli jednak tak jak u Pana trwają już dłuższy czas trzeba się nimi zająć. Fajnie, że Pan się zajmuje tym problemem np. stosował Pan farmakologię. Nieleczone zaburzenia snu mogą prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji zdrowotnych. Pisze Pan, że w poprzedniej pracy pracował Pan w godzinach nocnych - to również mogło być przyczyną rozregulowania stanów czuwania i aktywności. Jednak w Pana przypadku problem z zasypianiem, w sytuacji kiedy następnego dnia musi Pan wcześniej wstać, moim zdaniem ma podłoże nerwicowe. Do tej pory brał Pan leki, które Pan odstawił. Dlaczego? Czy źle się Pan po nich czuł? Psychiatra postanowił odstawić Panu lekarstwa? Jeśli nie leki to proponuję spróbować psychoterapii, podczas której będzie miał Pan szansę poprzyglądać się swojemu problemowi i nauczyć się sobie z nim radzić.